wejść


Księga Gośći
Dopisz
Przewertuj






O mnie
Zalinkuj



Archiwum
2005
czerwiec (5)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (4)
październik (3)
listopad (1)
grudzień (1)

2006
styczeń (4)
luty (3)
marzec (4)
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (4)
lipiec (1)
sierpien (5)
wrzesień (3)
październik (4)
listopad (3)
grudzień (3)

2007
styczeń (4)
luty (2)
marzec (4)
kwiecień (3)
maj (2)
czerwiec (4)
lipiec (1)
sierpien (4)
wrzesień (2)
październik (1)


Małolat mający w głowie pstro...
Nastolatka żyjącą według zasady
"Carpe Diem"...
Dziewczyna z ambicjami...
Kobieta, która chce kochać i być kochaną...
Anioł, który zawsze próbuje dbać o szczęście innych...
Diabeł, który zawsze żądny jest zemsty...
Kusiciel często prowokujący...
Małe dziecko, które płacze z byle powodu...
Lew potrafiący walczyć i wygrywać...
Słońce, które nawet największy lód potrafi stopić...
Nadzieja na lepsze jutro...
Z uśmiechem i wiarą podążająca przez życie...
"Być sobą i się nie zmieniać" tego się trzymam...




Gry
Latajace chomiki ^^
Masa gier
Słodziutka grafika w gierkach :)
Rozne "babskie" gierki (ang.)
Milionerzy

Moje stronki :)
mój foto-blogasek :)
moje opowiadanie
moje szablony :)
co o mnie sądzisz ?? :)

Blogi znajomych
Photoblog Moniki
Photoblog Elizy

Inne
Deskopy (tapeta, muzyka itp. w jednym)
Tapety

Wiersze
Wiersze Czarnej Orchideji





Ulubieni

iwonkaaafemismarkula65kasacekwyznania-malkontentkiscarlet88rozwiane-wspomnieniamarla93rita91-nadiamiss-77



Kluby:


Szablon wykonała Kasacek
Obrazki z Deviantart


- piątek, 5 października 2007 15:02:25

OJ oj oj oj dawno nie pisałam :)
No ale ja ostatnio nie mam na nic czasu, wiec niestety bede pisac rzadziej :( ale prawie codziennie na www.kasacek.fbl.pl jest notka :D wiec jak ktos chce akutanie to porsz tam wpasc i tam komntowac :)

Hmmm ocenki pikne jak na mnie XD same 5 jedna 4 i jedna 1 :D hi hi sie staram jka moge ;p
W sumie to dobrze, nauki duzo...
NO i chyba tyle
Bo w sumie nie wiem co pisac, za duzo msyli by nagle przelewac na klawiaturke ;)
Buziaki ;)

komentarze [12]

Fortis est ut mors dilectio :* - piątek, 14 września 2007 14:46:41

2 tygodnie... 2 tygodnie szkoly... jak wiele moze sie zmienic w dwa tygodnie...
Odstlam w i tygdoniu juz 2 piatki dostałam, to sie nazywa miec farta :)
Oprocz tego znow widzialam JEGO. Mojego aniola z koszmaru i przyjaciela z piekiel.... po 3 miesacach rozlaki zobaczyl na mojej twrazy, usmiech... I usmiech tak szczery od wielu miesiecy... jestem z tego dumna i mam nadzieje ze tak juz bedzie ;] chociaz zauwarzyalm ze oddalil sie jakby odemnie... moze nie chce sie angozowac.... mniej wiecej tydzien temu, gadajac z nim przez 40min uswiadaolmialm sobie, ze tak naprawde tesknilam za nim przez te 3 miesiac i to bardzo.... lecz to skrywalam...
*po rozpoczeciu roku szkolengo spotkalam sie z kumplem..... fajnie było, tylko choelra no CHOLERA no! jezyk mi sie jak zwykle platał :P

Zdarzylo sie jeszcze cos, co kompletnie zawrocilo mi w glowie :)
{zapiski z mgo fbl}
12'09'07r
Nie potrafię zrozumieć tego świata
Jest zbyt skomplikowany
A może to ja jestem tak różna od wszystkich,
Że nie wiem jak patrzeć
Me oczy zamknięte na prawdę
Szukają iluzji i spełnienia marzeń
Widzą tylko to, co chcą zobaczyć
Reszta się nie liczy...
Reszty nie ma...
Tylko sama ja
I mój wyimaginowany świat
Tak piękny,

że aż żal wracać do rzeczywistości...


ale mimo wszytsko rozkwitam... ja, on i ta trzecia... wyjdzie z tego nie lada wyzwanie... :)

Kasia zaczyna byc szczesliwa <3 i ma nadzieje ze na długo....

Dzis na lekcjach bylam tka ropztrzepana, odlanczalam sie co chiwla... a jednoczesnie radosna jak nigdy... tonelam w marzeniach i rozpamietywalam wczorajsze popoldunie... tak wiele sie zdarzylo... moze za duzo, ale milo sobie pare rzeczy uswiadomic...



Nie potrafie patrzeć w oczy
szczególnie w Twe niebieskie oczy
znamy się niedługo,
lecz bardzo,
bardzo lubię Cię
pytasz czemu?
Masz coś w sobie,
lecz nie patrze w Twoje oczy
nie potrafie, boje się
że wyczytasz z mego wzroku
zmiary moje wobec Cię


Wkółko jego niebieskie oczy, blond włosy... i ta usmiehcnieta twarz... a gdy trzeba taka powazna... opętał mnie... opętał mnie ktos kogo znam od niedawna a zaczyna byc dla mnie calym swiatem...

Jedna rozmowa moze zmienic postepowanie do swiata i zaufac komus... tak juz bylo 4razy.... tylko ze to uderza z coraz wieksza sila...


"Odero, si potero, si non, invitus amabo"
znienawidze cie jesli zdolam, jesli nie, wbrew sobie bede kochac.... znienawidziec Ciebie raczje nie moge... pozostaje mi tylko kochac...

13.09'07r
:* - big kiss for my sweetheart :) I love you so much :* ;) hi hi

On i Ona wiedzieli ze znajdza ta,tego jedynego.po tym spotkaniu swiat stal sie inny...kolorowy...slodki...stal sie Eldorado ich dwojki.Nie wiedzieli swiata poza soba.Nic nie moglo ich rozdzielic.rzucili by sie za siebie w ogien...Sprzedaliby dusze samemu diabłu...Ale byliby na zawsze razem...

:*
Patrze za okno
Moge tak patrzeć do końca życia
Moja Dusza wtedy odpoczywa
Moge być cały dzień z Toba w parku tam
Czuje sie wtedy bezpieczna i kochana
Ale życie toczy sie
Czas ucieka Nam
Dziś mam wszystko
Jutro moge nie mieć nic
Te słowa znane są wielu ludzią
Chce kochać teraz jak najmocniej
No bo jutro moze byc juz zapożno
Trudno jest życ Nam
Ale jakoś trzeba
Boje sie
Noc jest dla mnie koszmarem
Boje sie sama zasnąć
Chce przytulić sie
Ale nie mam do kogo
Chce kochać Cie
Słuchać Twoich słow
Tak bardzo kocham Cie
I Dziekuje za te słowa...


:* wtorkowe popodlunie :* ty i ja ... my i deszcz... i ten park... na zawsze :*

Przytul mnie.
Pocałuj w czoło.
Nic więcej nie chcij.
Powiedz, że czekasz na mój uśmiech.
Powiedz, że czekasz na moje jedno słowo.
Usychaj z tęsknoty,
gdy próbuje podbic świat.
Podziwiaj mnie w każdej sekundzie
spędzonej ze mną.
Uwielbiaj w każdej godzinie
beze mnie.
Utul do snu,
nawet z drugiego końca świata.
Bądź przy mnie zawsze.
Tylko mój księciu,
z mojej tylko bajki.
Nie smiej się, gdy płaczę.
Przesuń dłoń po moim policzku,
nawet gdy nie proszę.
Spójrz mi w oczy.
Nie obiecuj złotych pałaców,
gdy możesz zbudować tylko zamki z piasku.
Usiądź ze mna w fotelu bujanym,
i drżyj przy kominku.
Złap mnie za rekę na ławce w parku.
Muśnij mój nos na pożegnanie.
Otul blużą, gdy noc jest zimna i długa.
I nawet, gdy mówię,że
nie wiem czy kocham,
przytul mnie tak mocno,
żebym nie wierzyła w to co mówię.
Kochanie.


Kocham wszystkich, ale ktoś ciągnie mnie do siebie mocniej :*

!!!

~~~~~~~~~~~~~~~~
Teraz trza sprecyzowac to :p
Wtorkowe popdlunie odmienilo moje zycie... bylam zalamana... przyszedl po mnie do szkoly... taki kochany :* poszlismy do praku, rozmawialismy, padal deszcz...
reszty nie moge zdradzic, nie chce to bylo za piekne... jego dlon taka ciepla...
warjuje i rozpaituje przez niego:)
zalezy mu na mnie widac... mi na nim tez :*
Wroze sobie szczescia bedzie dobrze ;) :*

Czuje ze ten rok bedzie piekny :* i w szkole iw zyciu...
I szczescie kotrego jako jedyny zyczl mi moj profesor na wiglii nie omija mnie juz :*
i Za to tez mu dzikuje jak i mojem kochaniu za wtorek :*






komentarze [2]

- niedziela, 2 września 2007 11:11:24

No i skonczyły się wakacjie 2007. Wytrzymałam rozłake z pewna osoba i ona znow jutro wróci, bo 2,5 miesiecznych wakacjiach za granica... znów ta toksyczna znajomosc sie odrodzi... Nie wiem jak to bedzie i szczerze narazie nie chcę o tym myslec....
Ta beztroska koncowki przeszla mi na najtoltalniejszym z totalnych obijań sie :P. Wychodzilam pare razy ze szczesliwym dzieczynami opowiadajacyh o ich wakacyjnych milosciach. Szczerze, nie zwracałam na to uwagi :P ale teraz ja tez rokiwta :) cyz to milosci - cholera wi hi hi :P, ale moze cos sie rozkreci, a w glebi duszy chcialabym.
Widać, iz jestm uprata od miesaca postawilam sobie blachy cel i narazie go nie osinelam, ale jakos sporbuje wyrtwac ;] musi sie udac... ale jak ten cel juz dojdzie do skutku nie wiem co wtedy zorbie :D. Taka juz moja zwajowna natura :)
Zycze milych wakacyjncyh wspomnien :P
*wchodzac dzis na gg ujrzalam ze polowa ma obryzdliwe opisy o szkole. JA tez sie z tegoz faktu nie ciesze ale cóz :P to nic nie da trzeba to przezyc :P

BYe BYe :)
** hi hi notka skonczona pisac o 11:11 :P moze mysli o mnie osoba o kotrj i ja msyle :P

komentarze [4]

Sen - środa, 22 sierpnia 2007 21:30:50

miałam dzis dziwny sen, cos w nim było....

::::TAkie durne sny nie zdazaja mi sie czesto, w sumie prawie zawsze mi sie cos sni.... tym razem jednakkk
chyba byla to wiosna, było wszedzie zielona, a Kasia siedziała w szkole ze wszytkim znjomymi przaciołmi, wysawiajac jakies durne przedstawienie.... Kasi oczyscie odstala sie najgorsza rola, byla tak rzkojarzona, iz caly czas sie myliła, była opieprozna przez jej najlepsza kumpele. Wkurzyla sie tzrasneła drzwiami, rozryczajac sie (czyli nic nowego tu nie ma xD) i wyszła.... i spotka no włanise ?? osoba z ktora sie bardzo chce spotkac, jak zwykle pogdaly, pociszyly i wkoncu ona poszła.... zosatwiajac Kasie sama, z usmiehcem na twrazy ale w dziwnej pustce....
Kasia obudziła sie... jak zwykle odrazu właczyła komputer i miala nadzije ze przyszla widomosc na gg... i jej przyaciolka wyjechała.... nie spotyakajc sie z nia...::::
a wiec bedzie to jescze trduniejsze....... pozatym nie ma to jak piknego dnia sie dowiedziec ze ktos jest leszy od Ciebie... drwi we mnie choelrna zazdrosc... czuje, ze w tym roku sie to zle skonczy......

komentarze [7]

1 notka in my sweet new yellow room :P - środa, 15 sierpnia 2007 18:49:34

hehe u mnie sie przez 2 tygodnie nie dzialo nic takiego. Zrobilam sobie remoncik i mma zolty pokoik :) taki optymistyczny :P. Zdolna ze mnie prawie 17-nastolatka :P. W sumie to nie bylo to zle :P najgorsze przestawianie szaf ;/ jedna spadla i ubila sciane wiec musialam sobie jeszcze potynkowac ^^.
Za 2,5 tygodnie szkola, za 2,5 tygodnia wraca moj "aniol z koszmaru" i co ja mu powiem co u mnie ? wogle nie chce go wdziec bo znow to wszytko wroci....
***
Nie planuje nic ciekawego, wiec nuda :P
***
Znalalzam stare pamietniki.... intryguje mnie w nich jedno... Prawie kazda dedykacjia - "dla mlej i zawsze usmiechnietej KAsi...".... taka bylam, ale zoruzmcie taka juz nie jestem... w sumie, wtedy cieszylam sie z kazdego szczegolu - wszak bylam dzieckiem... teraz tez mam cos w sobie z dziecka.... ale nie umiem sie smiac tak jak zawsze...wybaczcie ;)
***
no na tyle bye bye :*

komentarze [1]

† - czwartek, 2 sierpnia 2007 22:25:34

[gdy to pisze jest juz ciemno, a ja mam lzy w oczach, czasem ktoras stoczy sie po policzku...]
Zaczelo sie, zanim zaczelam porawdzic tego bloga. Pamietam - byl padziernkowy dzien 2004 roku, tuz po moich 14 uroidznach. Pamitam, ze bylo juz ciemno. Nudzilo mi sie z kolezakami, wiec poszlam tam.... I to odmenilo moje zycie... Wraz z ta ystuacjia zmienilam.... Poznalam tam kogos, dzieki kotremu teraz jestem taka, mam z nia wiekszy i blizszy kontak niz z wlasna siostra. Przezywalam tyle przygod, usmiechow i lez... nawet z tymi lzami mi bylo dobrze, bo wiedzialam ze zawsze bede kogos miec- kogos kto mnie przytuli, pociszy, powie ze mimo iz jestem wrazliwa to sie staram... BYlo mi cudownie, nie przyzywalam wagi do niczego.... bylam mala i glupia myslac ze to wsytzko bedzie trwac wiecznie....
KONiec.... rozpadlo sie.... zostaly mi tylko wposmnienia, to, co dawalo mi "bakcyla" by isc pod wiatr zniknelo, niesety i juz nigdy nie wroci...
Moze tak mialo byc, moze to moja wina, moja jak i po czesci innych... Teraz patrzac w stecz dostrzegam, ze jednak mi to cos dalo i nie powinnam sie smucic przciez "zdolna ze mnie dziewczynka"
Teraz chyba musze powiedziec "zegnaj", lecz i tak w to nie uwierze... caly czas mam nadzieje ze to zły sen...
[zostaly mi zdjecia, wspomnienia i dla niktorcyh mala "srebna" blaszka, a dla mnie - najwiekszy skarb z tych 3 lat...]

Leciałam wysoko, leciałam tak,
Że czasem chwilami było tchu mi brak.
Wysoko inaczej wygląda ten świat,
bo wszędzie jest pięknie i szarości brak.
Widać wszystkie cuda i nie widać łez.
Widać kolor kwiatów i przyrody szept.
Widać to co nigdy nie dostrzeżesz gdy
Jesteś tu na ziemi w mroku szarych dni.
Spadłam, choć nie chciałam, bo tak wybrał Ktoś.
Czy jeszcze poczuje wiatru kiedyś moc?
Co chciał mi powiedzieć mój okrutny los?
Po co się unosić, gdy spadanie w dól
Wszystko mi zabiera, nawet piękno snów.
Nie wiem w co mam wierzyć, bo nie chcę się żyć,
Gdy nie ma tego, o czym można śnić ...

komentarze [4]

Wakacje nad Zalewem - środa, 1 sierpnia 2007 10:05:19

BYlo wyczapiscie....
Im bardzije starsza jestem ja i moje kumpelki orbimy coraz głupsze pomysły :) Przebralismy kumpla za dziewczyne... efekt byl super-jacy najehcani goscie zaporsili go do sibie na wodke... nikt go rpawie nie poznał - nawet dziadkowie, a my mialysmy z tego MEEga ubaw :P No ale coz... zakld przegral :)
Pogoda byla nawet znosna, najgorsza byla jedna wichura, ktore zwalila drzewa obok, no ale byl i tego + - przyjechali mlodzi strazacy :D :D :D
Łazislismy sobie na spacerki codzinnennie robiac mnostwo zdjec, siedzilismy na plazy, gralysmy w siatke :)
I jakos przelecialy 2 tyg...
I przeleciał miesac wakacji... cikwe co bdze po nich ?? :P
Zapowiada sie remotn w moim pokoju :) odcita od kompa na tydzien :/ ale oboz przezylam wiec i tydzien tez przezyje :P. Wkoncu bede miec upragniony zółty pokoik ^^ ale bedzie słodko :P

"Rozszarpane emocje
Przez sępów pogardliwości
Rozrzucone w centrum pustynnego serca
Sprzeciwiają się naturalnemu wyniszczeniu
Swej graciarskiej uległości
Pozbawieniu wszelkiego rodzaju bodźców
Zewnętrznego podporządkowania się
Negatywnym wpływom niezależnej
Oschłości na wrażliwą osobowość "

100% mnie i tego całego natłoku mysli........

komentarze [2]

3 tygodnie, jak narazie niezle znosze ta rozlake zobaczymy co dalej... :) - piątek, 13 lipica 2007 09:45:35

Dzie doberek, ja jak zwykle w wakacjie to nie spie o tej porze :P pomimo, iz inni sie wysypiaja na max'a ;)
U mnie sie nie dzialo w sumie ni ciekawego, przez 3 tygodnie robilam wszystko i nic: bylam w kinie na Shreku =) fajnie bylo :D, zakupki zakupki i zakupki =) [chyba moje ulubione ;P] i prace kruy domowej czyli sprzatnie, prasowanie, gotowanie ;) ehhh trezba wkoncu sie pouczyc gotowac :P.
NIedawno w nocy opd moim oknem byla impreza do 4 :D nie dalo sie spac, 1 piosenka leciala przez goidzne :D wiec oczyscie "la szatne mi cantare - tylko to pamietam z tamtej nocy :P" a oczyscie moi roidzce nic nie lszyali, kurczę... oni to maja dobrze :)
A dzis w 13 piatek musze sie pakowac ;]. Jade nad Zalew z dziewczynkami moimi ] na 2 tyg ;] czyli wroce 29 :)
Wiec zagnam Was i milych udanych 2 tygodnii :* :)

komentarze [2]

Ostatni tydzien w szkole na okres okreslony ;P - poniedziałek, 25 czerwca 2007 11:08:02

Wakacjie !!!! juhuuuuuuuuuuuu (ironia) (-_-)
Wiatm witam :) mnie przez ostatni dzine wgole nie byl w szkole bo mielsmy wycieeeeczki :)
Pon 18.06-> dzien sportu - fjanie bylo :) grałam w siatkowke, zkrecilam sobie przy tym reke, i nie wygralismy :D al i tak bylo jfanie, b pani i pwoiedzala ze gralam w pieknym stuly :) a m i tak hcoidzlo o zabawe ;). Liny cie ciaglam bo za malo chetnych bylo i nie chieli zorgaznwac :D Zajelsimy III msc w biegu sztafetowym ^^ to i tak dobrze, bo kolezanka powsicila sie na max'a :).
Wt 19.06-> in die Schule :P - mialam 4h bo potem byla konferencjia :) obijalismy jak sie dalo :) ale fjanie bylo :P
Sr 20.06-> wycieczka do Muzeum Czartoryskich - blehhhh nienawidzimy historii :P obeszlimy muzuem w 15-20 min i poszlismy od odomuciu a facet zostal i ogladal obrazy ^^ ponoc potem spadl ze shodzow jak wrcala Ooa nas nie bylo :D coz, nie bylo go w szkole do konca ;)
Cz 21.06-> wycieczka do Muzeum farmacji o.o - nie widzalam ze nawte takie w Krk mamy :D. ALe tez fjanie bylo, masa dziwnych lekow, i dziwnych przyrzado-narzadow to ich wyrobow. Kumple wtedy pryznisli weze w plecakach sowje .... i byla jazda bo trza bylo rzczy zostic w stzani :) ale waz nie wyszedl wiec UUUF :p
Pt 22.06-> zakonczenie roku :)- hi hi hi moje ocenki tio:
zach - wzorowe
religia - 5
j. pol - 4.... łeh :P
j. niem - 5
j. ang - 3 :D
hist - 2 :D :D :D
mat - 5 ^^
chemia - 4
biol - 3
Ti - 5
PO - 4
wf - 6 ^^
łacina - 4 (ale sie nie liczy do srednije ;/)
fizyka - 3
Wok - 4
Geo - 4
Srednia=4,0 :D
Wogle wycztali mnie na koncu orku, za parwie najwieksza srednia w klasie, i 100% frekwnecjie ;/ ale ja nie chialam !! :D coz tak jest ;P. Moje koedza napisali ze odstla pormocjie do 3klasy a nie do 2 :D i biedak musia czekac jka mu zmienia swiadectwo ^^.
KLAsa ogolnie sie ze mna srednio pozegnala oO. MOze z 4 osoby... reszta mnie in very big DU** miala... coz kupa :P
POzegania brzmi starsznie, dla mnie, wyjechal ktos, bliski mi, pomocny, przyaciel.... zoabcze sie z nim we wrzesniu bo poejchal za granice do rodizny..... nie wiem czy dam sobie rade, ale musze ... :P

"ze w zyciu kazdego czlowieka przychodza powitania i pozegnania, pozegnanie zawsze musi nastopic, i najpikniesze w zyicu jest to ze niewiadomo czy zegansz sie nazawsze czy ylko na chiwle.... "
ja sie z wami zegnam :* ale nie na zawsze.....

komentarze [9]

Aniele z mojego koszmaru, diable z mojego marzenia, musimy sie rozstac - niedziela, 17 czerwca 2007 10:02:00

Zmienilam szablonik, taki zaraz wakacjiyjny, a zarazemtaki teskniaco-smutasny... n coz tak sie bede czula przez poczatek wakacji :) ale otem zapomne :)
Zachecam do przeczytania ntki wczesnije ;) ianjlepij jam kogmetownia tych rzmyslen :)
JAk mnie wtedy nathcnelo, bo poklucilam sie z osoba tak blika mego sercu, niestety to i tak nie ma szans ..... porbuej sie z tym pogodizc, wazne, ze jka przyciel pomogaga mi w trudnych chiwlach :)
Mialam wycieczke do Muzeum przrodniczego :P FJanie bylo, byly rybki, krabym rekinyki, takie fjane tluste rybki :D i zwierzaczki, nie wiem czy wypchane, ale wygladaly na bardzo realistyczne :). Łazilam jeszcze w wolnych chiwlach bo parku na Azorkach i cozyscie - ku naszemu pechu- spotykalismy nauczycieli :) Ale spoko :P
A wczoraj bylam na UJ w Isntytutcie chei a wykladzie, nawet fjany byl, o rybach kotre tworza swiatlo i jak to sie dzieje :P potem nas oprowadzili, i w salach robilsmy sobie doswiadczenia :D na szczescie, a moze na szkode nic nie wybuchlo :P. POzniej bylam na rynku i zaczepili ans fjni tursycie, tak slodko sie usmechali :P. POtem bylam w Galerii KRk bo mialam sobie isc kupic jakies ciuchy :P oczyscie okzalo sie ze nici z tego bo moja kumpla byla z clopakiem, wiec z nimi sie nic ni e dalo zorbic :P ale coz :)) milo i tak bylo ;P.
Jutro mam dzien sportu (-_-) moja kochana kalsa zglosila mnie do konkursu preciagania lina!! MAsakra :P A pni od wf do gry w siatkowke... tyle ze sie nikt, ani kalsa ,ani pani nie spytali o zdanie :P coz... :)
JEstem veryy bigggy happy! :D pani profesor od matematyki dala mi BDB zna koniec roku!!! łiiiii :D nigdy bym nie pomysala :P myslam ze sie z sikam, bo zawsze 4,4,4,4,4,4 no kiec roku :P

OKI ja juz lece.... napsize w pitek :) ten cudowny dzien, ktory dla wsyztkich jest wolny, a u mnie sie zacznie rpzyczpione do kogos nalancuchu tak odelglym..... nie bede GO miec pryz soie, i pytanie: CZY SPOBIE PORADZE? zpoamne bo 3tyg..... a we wrzsniu wroci juz, i znow, pieklo mojego Aniloa, kusiciela, pryzaciela w jednym.....

komentarze [5]

cholerny brak czasu :) - środa, 13 czerwca 2007 15:49:59

Czasami bardzo nienawidzimy...czasem zbyt mocno kochamy...Często nasza nienawiśc prostsza jest od o wiele skomplikowanego uczucia..zwyczajnie zdarza się tak ze kochamy nie tę osobę co tzreba...to dziwna pomyłka.....na ogół wiesz co czynisz...a tu cisza..nic...biecie serca...łzy nawet wyznać nie możesz gdyż w niepewności nocy pojawia się pytanie czy tej osoby nie skrzywdzę...nie urażę A może poprostu skrzywdzę sam siebie znając prawdę Widząc niesmak na twarzy ukochanej osoby jej litośc w oczach ...dle osoby nie kochanej i nic nie wartej.....Kiedy starasz się nie myśleć płaczesz...kiedy starasz się nie płakać -myślisz...dziwna rzecz Serce jest pomyłką...bo siedzi w nim nienawiśc i kochanie. Kiedy powiesz "kocham" zaraz tej osoby nie chcesz widzieć słysząc nie odwzajemnione i popatre krzykiem słowo..." co ty wygadujesz " A co jest najdziwniejsze w nas ? Nie to że źle wybieramy , nie to że jestesmy słabi lecz to że nie potrafimy tępić prostej nienawiści a za to zabijamy skomplikowaną mocną miłość...Czy jesteśmy winni tego, że źle kochamy Miłość wiąże się z cierpieniem skoro nie umiemy cierpić to po cholere uczymy się kochać NA siłę


NOTKA O MNI BEDZIE W NDZ nie mam czasu i ochoty.....

komentarze [0]

Bardzo pracowity czas :] - piątek, 1 czerwca 2007 13:13:06

Takkk ^^ mam juz parwie wkacjie, dzis byl spr. z historii i poszedl mi nawet dobrze, jka na mnie :). Jescze tylko w pon: majca, chemia, Wok i poslki i juz mam zdne wystzko :) i jestem z siebie nawet dumne, jak zywkle zaczelam sie starc pod sam koniec roku szkolnego ;P
W sumie prez ten tydzien to i tak nie dizalo sie nic ciekawego :P
Bedziemy meic wycieczke do Oceanarium ;]
Wakacjie jzu sa anwet zaplanowane =)
W szkole etraz sa jazdy jak nie iwem, wyhcodzi na to ze nasza klasa jest zboczona na maxa: np. kalendarzyk, dochodzenie, i efekt Axe'a :D. Ja i moa kupla przyszlymy w tunice bialej do skzoly i wychowawyczni poropsila nas bysmy nie paradowaly w biezlinie po szkole Oo :D JAzda byla, oj byla :) Samam nei wiem co pisac ;] napsize cos jak bede miec czas i ochote :) i cos od powiedzenia
Trzymajata sie !! :*


Zamknąć oczy chciałabym,
Niczym stare, brudne drzwi.
Nie czuć bólu, strachu, łez
I znów być tą, którą pragnę znać
Zamknąć pamięć i wspomnienia

Nie pamiętam kim byłam
Wiem, że jestem kimś innym
Ale może ty
Jesteś kimś, kim łatwiej być?

Może nie musisz czuć strachu
Kolejnej samotnej nocy?
Może wystarczy ci świadomość,
Że ja męczę się we własnym ciele.

Opętana nie diabłem,
A własną duszą

Ale ja jestem całą sobą
I jestem jaka jestem.
Staram się...

komentarze [7]

I wycieczka + mega agresjia + zazaneie ;) - poniedziałek, 21 maja 2007 13:51:13

Dzis mialam I wycieczke z kalsa w tym roku -> wypad do ogrodu botanicznego i bylo fjaniusio ^^
Znalezlsimy tym tak konczycnke i zaczelismy spiewac "przelec mnie, w ej koniczynie, przeliec mnie jeszcze 1, 2, 3..... :D" jak zywkle Mega wiocha :)
KILK:) Ale na poczatku to mylam ze sie zkicham, jechalam 1,30 pod ogrod !! 5 przystankow!! kuzwa..... sponialm sie 20 min jaka mialm agresjie ja cienie moge :D. Wogle na glupi rodznie MOgislkim spotakalam znajoma..... az mnie cos skrecilo :P
W sumie wpyadzik byl fjany =) pani poszla bo 30 in bo sie spiesyzla na konfernecie, a my sami buszowalismy bo ogordzie, jakies zakonnice nas tyz opieprzyly ale spox :P
Samutno mi juz tylko z jednego powdu, raczje dowch:
- chilabym sie spotkac z kims i jzu bede szczesliwa a maxa
-dowiedizlam sie ze za miesac moge stracic na rok osoba, ktora byla mi bliksa, pomogla mi kedy tego potrzbowalam, przy nije dosrzegam ze mam jakies zaltey, ze potrafie byc dzielna... ale bez nije bede sie bala, ze nie dam sobie rady....
W sobote bylam na dzialce sadzic dynie, salery, kalafiory i inne warzywka :P BYlo fjanie dopuk nie przjechala stra ciotka na skladaku i gadala, ze sie spaslam jak prosiak ;D
Na dzisja koncze, wakacjie coraz blziej =) bedzie cudnie... musi ;)

komentarze [6]

Jałowiec - kłujacy niczym spojrzenie i dotyk, nie pozwalajacy zasnać niczym ból... zatruwajacy dzieciństwo od wewnatrz... - czwartek, 10 maja 2007 17:06:49

Mamo, dlaczego nie piszesz częściej?
Tato, dlaczego tęsknię za dawnymi koleżankami?
Tato, dlaczego mnie tak kochasz?
Tato, dlaczego mnie rozpieszczasz? Twoja córeczka dorasta.
Mamo, dlaczego mnie nie odwiedzasz?
Mamo, dlaczego tak trudno znaleźć nowych przyjaciół?
Tato, dlaczego tęsknię za domem?
Tato, dlaczego serce mi wali, kiedy on mi patrzy w oczy?
Mamo, dlaczego drżą mi kolana, kiedy słyszę jego głos?
Mamo, dlaczego być zakochanym to najwspanialsze uczucie na świecie?
Tatusiu, dlaczego nie lubisz, żeby nazywać cię "dziadzia"?
Mamo, dlaczego paluszki mojego dziecka tak mocno zaciskają się na moich?
Mamo, dlaczego one muszą rosnąć?
Tato, dlaczego one muszą odejść?
Mamo, tato, dlaczego musieliście mnie opuścić? Potrzebuję was.
Dlaczego moja młodość przeszła obok?
Dlaczego na mojej twarzy widać ślady każdego uśmiechu, którym kiedyś obdarzyłam przyjaciół lub nieznajomych?
Dlaczego moje włosy mają srebrny połysk?
Dlaczego drżą mi ręce, kiedy zrywam kwiat?
Boże, dlaczego róże są czerwone?"

Kiedy skończyła czytać, zerknęła w stronę pana Reynoldsa i zobaczyła, że po policzku wolno spływa mu łza. Wtedy zrozumiała, że życie nie zawsze polega na odpowiedziach, jakie dostajemy, ale także na pytaniach, które zadajemy.



tak, wlasnie pisze notke i o dziwo, w tym calym pochumurnym szarym i zimnym dniu, wyszlo akurat ter az slonce, w sumie to porbuje przedrzec sie przez bariere tech ciemnych chumr... ciekawe cyz mu sie uda....
Weekend majowy... dla wszytskich szczesliwy pelny milsoci drugiej osoby, taki rodzinny, przyacielski, dla mnie - takie same dni jak 365 dni w roku... tyle ze rowzniez bez szkoly.... Spanie do 11, obijanie sie 18 i potem isc spac - ze zwyczajnych nudow lub "odswietnie" ktos zechce pogadac na gg i rozmowa jesli fajne przciegnie sie gora do 21...
Do skozly codziennie na 7:30 po 4 leckjie, wie w tym wpadku fajniusio tylko ja juz po 3 dniahc tego wstawanie mam dosc ;/ ale jesce 3 tyg... wytrzymam. Dzis na polskim czytaslimy wiersze, ktor mialy byc barokowe, ale tlyko mialy bo wystzkiego przedzje cyz pozneij wchodzily w erotyczna nute czasem ostra :) ach ta moja niezaspokojona 1a xD. Wogle mam matematyk wiecej niz biologi i chemi.... 7 matematyk tyg - przesada jak dla mnie .... ale tak ustala plan nasza kochana Pani Dyrektor.....
Glupio jest ze 16 i pol letnia dziewczyna nie wie, kim jest. Moze wie, ale to co ona o sobie mysli ja przeraza.... Wokol niej slyszy "jestes fajna, kazdy jest taki jaki jest-nie zmisz tego, kochana z ciebie laska..." ona tez tak o sobie mysli, lecz watpi w to.... I dlaczego jedna osoba, ktora dazy symapatia i jest dla niej jak starsza sioistra nazywa ja owa slodka "Misia"? Zasluzyla na to ? Jak tak, to czym? Oswej Misi jest ciezko - przyaciolka nie dobiera telefonow - moze to przez jej charatker, nie wie od 6 dni ja to gryzie.... I ta niezwykla sytuacja, kiedy to bylo jje naparde ciezko, poniewaz emocjie siegnely zenitu..."Gdy jest ci smutno ,pryzpominaj sobie tylko te dobre chile, uposkoj sie i wycisz, a nie wpedzaj sie galbeij i nie zacyznaj plakac...". Mysli glebia sie w okol "rozmowy", "bajki o jezyku", "bajeczki o 3 swieczkach".... i siwta moze i staje sie kolorowy.... lecz powloli....
Sloneczko, nisety nie przedarlo sie przez churmki, co wiecje, cimni sie, pewnie zaraz zacznie padac....
A ja wiem, ze jeste silna, dam rade: dla siebe, dla przyacjiol i dla tego, ktory awte nie wie co do niego czuje.....

komentarze [5]

i jak zwykle.... - poniedziałek, 30 kwietnia 2007 12:50:07

No i zaczal mi sie dluuuuuugi weekend, bo dzis musialam byc w szkole ;/ ale i tak nic nie robilsimy a profesro pouscil nas wczesniej ;).... lecz dla mnie i tak ten weekend jest za dlugi... bo jakos nie widze co moge robic przez tydzien w domu... z kim wyhcoidzc.... nudna, szara rzeczywsitosc....
poklucialm sie z kumpela, dosc ostro, przyacj9olka sie do mnie nie odzywa od swiat.... i jak tu hcolera mowic:"glowa do gory bedzie dobrze!!" nie ja wiem ze nie bedzie, i prsze mi nawte tego nie wmawac, stalam sie juz odporna na te slowa....
i chyba tyle na dzis ;]
bede pisac bo ldugim weekendzie... moja marzenie moze sie spleni.... bo w koncu hcilabym hcocaz raz msylec ze jest tak, jakbym chiciala...


DLACZEGO JEST, TAK JAK JEST?


Pewnego dnia pan Reynolds, nauczyciel angielskiego w liceum, wręczył uczniom listę myśli czy stwierdzeń ułożonych przez innych uczniów i polecił napisać wypracowanie, które byłoby rozwinięciem którejś z tych wypowiedzi. Pewna siedemnastoletnia licealistka zaczynała zastanawiać się nad wieloma sprawami, więc wybrała zdanie: "Zastanawiam się, dlaczego jest tak, jak jest".
Tego wieczoru napisała w formie wypracowania różne dręczące ją pytania, które dotyczyły życia. Zdawała sobie sprawę, że na wiele z nich trudno znaleźć odpowiedź, a na inne - być może nie ma jej wcale. Kiedy oddawała swoją pracę, obawiała się, że nie wykonała w pełni zadania, nie odpowiedziała bowiem na pytanie: "Dlaczego jest tak, jak jest?" Nie miała odpowiedzi. Wypisała tylko pytania.


Następnego dnia pan Reynolds wywołał ją na środek klasy i kazał przeczytać na głos wypracowanie. Sam usiadł z tyłu. Klasa uciszyła się, kiedy dziewczyna zaczęła czytać:


"Mamo, tato.... dlaczego?
Mamusiu, dlaczego trawa jest zielona, a niebo błękitne?
Dlaczego pająk ma pajęczynę, a nie domek?
Tatusiu, dlaczego nie mogę bawić się narzędziami?
Panie profesorze, dlaczego muszę czytać?
Mamo, dlaczego nie mogę umalować się na tańce?
Tato, dlaczego nie mogę zostać do północy? Inni mogą.
Mamo, dlaczego mnie nienawidzisz?
Tato, dlaczego nie podobam się chłopakom?
Dlaczego muszę być taka chuda?
Dlaczego muszę nosić okulary i aparat na zęby?
Dlaczego muszę mieć szesnaście lat?
Mamo, dlaczego muszę zdać maturę?
Tato, dlaczego muszę dorosnąć?
Mamo, tato, dlaczego muszę wyjechać?


C.d jak bede miec czas....

komentarze [10]